Dobrze, że istnieją napoje energetyczne, bo chyba nie dałabym rady dotrwać do wieczora. Po wczorajszym spotkaniu z koleżanką Katarzyną ;) spałam może z trzy godziny i musiałam wstać do pracy. Na szczęście te 8 godzin na stacji minęło nawet szybko... potem zakupy, jeszcze raz zakupy, bo skleroza ;) no i obiadek. Dziś ciocia Ewa serwuje chili con carne :)
Ale skoro już wlałam w siebie tą dziwaczną substancję zwaną potocznie energetykiem, to zobaczmy co w muzycznej trawie piszczy.
Nasi przyjaciele z zespołu Biały Szum zapraszają na najbliższe koncerty. Pierwszy już w najbliższy piątek czyli 10 - go stycznia o godzinie 19-tej w Zawierciu w Klubie Chillout - wstęp wolny. Natomiast dla ziomów i ziomali z podwórka ;) zespół Biały Szum zagra w Teatr From Poland. Koncercik odbędzie się 31-go stycznia. Start imprezy przewidywany jest na godzinę 20 -tą, a wstęp za jedyne 10 zł.
Serdecznie zapraszam w imieniu swoim i zespołu :) A dla zaostrzenia apetytu wrzucam mój ulubiony kawałek tego świetnego zespołu: Biały Szum - O miłości piosenka
Skoro już tak mnie "nosi" po tym energetyku to skoczmy jeszcze w odwiedzimy do naszych starych, nowych znajomych. Skąd takie pokrętne określenie? Otóż większość fanów muzyki hard rockowej kojarzy zespół Thin Lizzy. Natomiast nie każdy wie, że Ricky Warwick, Scott Gorham, Damon Johnson, Marco Mendoza czyli panowie związani z Thin Lizzy postanowili spełnić się w nowej odsłonie o nazwie BLACK STAR RIDERS. Zaprosili do współpracy jeszcze jednego znamienitego muzyka - Jimmy DeGrasso znanego szerszej publiczności z zespołu Megadeth. Pod koniec maja 2013 roku na rynku pojawia się płyta zespołu Black Star Riders nazwana "All Hell Breaks Loose". No to posłuchajmy tej przyjemnej nuty:
Nie ma to jak prawdziwy relaksik :) Ta muzyka tak przyjemnie buja, że ciężko usiedzieć na tyłku :) I uwierzcie mi, że gdyby nie to, że energetyk wypity przeze mnie kilka godzin temu traci swoją moc to teraz skakałabym po pokoju w rytm All Hell Breaks Loose ;P Posłuchajcie kolejnego kawałka a sami zobaczycie, że nóżka zaczyna się bujać do rytmu; utwór Kissing The Ground
Utworów z takich płyt jak "All Hell Breaks Loose" nie powinno się słuchać siedząc w fotelu i popijając herbatkę. Tu trzeba odkręcić głośniki na maksa i wyrzucić z siebie całą negatywną energię :) Wsiadajcie do samochodów zaparkowanych przed domem, wychodźcie na balkony, tarasy, dachy i takie tam ;) odpalcie tą płytkę na maksa i pokażcie jak się można dobrze bawić ;) Nie ważne czy macie 15, 30 czy 50 lat nigdy nie jest za późno na zabawę z naprawdę dobrą muzyką w tle. Zatem szalejcie ile się da, a ja zmykam zjeść obiadek i pakuję się pod kołdrę, bo niestety punktualnie o 4:30 zadzwoni budzik i trzeba będzie pomaszerować do pracy. Trzymajcie się cieplutko a na zakończenie mam dla Was utwór Bound For Glory
Jak to życie szybko zmienia nasze plany ... miałam mieć jutro wolne, a tu dzwoni koleżanka z pracy, że grafik zmieniony i jutro trzeba będzie się stawić o 6 rano w pracy ...No cóż biorąc pod uwagę, że dziś wieczór spędzam w moim ulubionym pubie Lucky Salon z mężem i dawno nie widzianą koleżanką, to może być rano ciężko :P
Wpadła mi dziś w ręce bardzo przyjemna płytka i pozwólcie, że podzielę się z Wami spostrzeżeniami na jej temat.
Krążek jest debiutanckim wydaniem zespołu AEOLIST pochodzącego z Wielkiej Brytanii. Płyta została wrzucona do worka z napisem death metal, ale ja bym była daleka od tak jednoznacznego klasyfikowania.
Posłuchajcie dla przykładu kawałka oznaczonego numerem "II" AEOLIST II
Niestety mogę Wam udostępnić jedynie linki do tych utworów ponieważ wujek You Tube blokuje niektóre filmiki :/
Jeśli odsłuchaliście kawałka "II" do końca czekała Was miła niespodzianka w postaci jazzowo bluesowej wstawki. I właśnie za sprawą tych połączeń gatunkowych zespół zyskał moją sympatię.
Posłuchajcie utworu zapisanego pod numerem "IV" a przeniesiecie się w niesamowitą muzyczną podróż do miejsc nieznanych ... AEOLIST IV
Jedenastominutowe odprężenie - tak najkrócej można by było opisać powyższy utwór. Jest klimatycznie, mocno i niebanalnie - czyli tak jak lubimy :)
Muszę się Wam szczerze przyznać, że nie przepadam za "krzyczącymi wokalistami" i początkowo krzyki Bradley'a Gallagher'a trochę mnie zniechęciły, ale ... dałam mu szansę i teraz nie żałuje. Okazuje się, że po przesłuchaniu całej płytki tworzy nam się spójna całość, której nie sposób pozbawić tego mocnego wokalu.
Zresztą odsyłam Was do całego krążka, a na pewno nie pożałujecie tych kilkudziesięciu minut. Polecam gorąco:
Na zakończenie przypominam o imprezie, która odbędzie się 10 - go stycznia w Teatrze From Poland w Częstochowie. Imprezie tej poświęciłam kilka tygodni temu cały wpis, ale gdybyście zapomnieli, albo nie mieli okazji przeczytać to zapraszam serdecznie pod adres Spotkajmy się - przyjaciele dla Marlona
Zapraszam Was serdecznie na tą imprezę, bo jak zawsze każda złotówka się liczy :)
Dobrze kochani, na dziś już kończymy, a ja zmykam się szykować na wieczór w miłym towarzystwie :)
Chyba nie mam innego wyjścia jak tylko zacząć wpis od słów - Przepraszam, że mnie tu wczoraj nie było ... i niestety nie mam żadnego konkretnego usprawiedliwienia. Po prostu, wróciłam po 22 - giej z pracy psychicznie zmasakrowana i musiałam się zresetować ;) Tyle w tym temacie :)
Żeby wprowadzić Was w temat dzisiejszego wpisu pozwolę sobie zacytować słowa mojego ulubionego polskiego aktora Macieja Stuhra: "A jednak trzeba się sponiewierać od czasu do czasu w imię czegoś. Rzucić
się w przepaść i poczuć, że się frunie. Bez tego może i bezpieczniej,
ale nijako".
Pewnie doskonale wiecie o tym jak ważna jest w życiu pasja. Pozwala nam się realizować, spoglądać na świat z szerszych perspektyw, odkrywać siebie na nowo. Ale prawie zawsze coś nas ogranicza. Czasem brak nam pieniędzy, czasem zaangażowania, kiedy indziej wsparcia drugiej osoby.
Jednak pomyślcie jak wspaniale byłoby realizować swoją pasję bez żadnych nawet najmniejszych granic.
Muzycznym wstępem do dzisiejszej niebanalnej opowieści niech będzie kawałek "A Wolf Amongst Ravens" zespołu AFTER THE BURIAL. Wsłuchajcie się w tą muzykę, bo przyda Nam się to w dalszej części.
Zwróciliście uwagę na niesamowite brzmienie tego utworu? Riffy są po prostu miażdżące. Pewnie pomyślicie od razu, że teraz to są takie programy, że efekt taki można uzyskać z komputera. A jeśli nawet nie to gitarzysta pewnie dysponuje takim sprzętem, że gitarka gra jeszcze leżąc w futerale. No i pewnie macie racje, ale pamiętacie wstęp do dzisiejszego tematu? Pasja która nie zna granic podsuwa nam niezwykłe pomysły.
Metal zagrany na jednej strunie? A dlaczego by nie? Miguel Yepez za pomocą długiego kawałka drewna, jednej struny i aktywnego przetwornika EMG 81 skonstruował instrument, który nazwał Djentstick.
Żeby zademonstrować działanie tego sprzętu podłączył go do Line 6 POD XT. Posłuchajcie zatem raz jeszcze kawałka "A Wolf Amongst Ravens" zespołu AFTER THE BURIAL, ale tym razem z użyciem Djentstick.
Miguel pomysł na ten sprzęt wziął się od dawnych instrumentów afrykańskich znanych jako diddley bow. Używane były one przez czarnoskórych wykonawców muzyki bluesowej.
Nadal uważacie, że do realizacji pasji potrzebne są jakieś nadzwyczajne środki?
Muzyka jest niesamowitym narzędziem wymowy. W swojej prostocie daje tak nieograniczone możliwości wyrazu, że ciężko to ogarnąć.
Pamiętajcie, że nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko ograniczenia, które sami przed sobą stawiamy.
Władysław Broniewski napisał, że "Szczęście to co dzień dostać jeden uśmiech" i dziś nastał ten dzień kiedy zniknęli dziwni ludzie.
Przez cały dzień w pracy zjawiali się tylko pozytywni i uśmiechnięci klienci - oby każdy dzień był pozytywny :)
A skoro tak miło mija ten sobotni dzionek to mam dla Was mega pozytywne info ze świata muzyki. Otóż Luxtorpeda opublikowała kolejne demo promujące mający ukazać się w tym roku nowy krążek. Posłuchajcie kawałka "JUZUTNUKU"
Wprawdzie nowy krążek miał pojawić się jeszcze w 2013 roku, ale zespół w oficjalnym oświadczeniu napisał, że Wiecie, że oprócz Luxtorpedy mamy normalne życie, rodziny, swoje
zmagania i obowiązki. Próbowaliśmy to pogodzić, ale okazało się że
potrzebujemy więcej czasu. Nie chcemy zaniedbać tego co konieczne, ani
odpuścić tego co ważne. Postanowiliśmy spokojnie bez presji pracować nad
nową płytą, żeby była taką jak chcemy ją usłyszeć. Na trasie jesiennej
zagramy dla Was nowe utwory, a potem wrócimy do studia dogramy to co nam
brakuje".
Jako, że lubimy bardzo Panów Luxtorpedowców to nie mamy wyjścia - będziemy czekali :)
Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy wpadali na koncerty, na których usłyszeć można niepublikowane dotąd utwory.
Możecie nawet zrobić swojej ukochanej drugiej połówce niezły prezent na Walentynki w postaci biletu na koncert Luxtorpedy, który odbędzie się właśnie 14-go lutego w Krakowskim Klubie Studenckim Kwadrat.
Wszystkie szczegóły dostępne na oficjalnej stronie zespołu LUXTORPEDA.
Jako, że jest już bardzo późno, a moje oczy same się zamykają pozostawiam Was w tych jakże optymistycznych nastrojach i na koniec wrzucam utwór, który tylko podsyci ten nastrój. Kawałek Temple Of Love zespołu The Sisters Of Mercy Feat Ofra Haza
Zmykam odpoczywać, bo jutro kolejny ciężki dzień w pracy :) Pozdrawiam Was gorąco i życze udanego weekendu :)
Nowy rok już rozgościł się w naszym życiu na dobre, dlatego zostawiamy za sobą podsumowania i wspomnienia i zajmujemy się teraźniejszością.
Czasem szukamy daleko a okazuje się, że pod samym nosem mamy prawdziwe perełki.
Pewnie zdecydowana większość z Was kojarzy częstochowski sklep muzyczny Rock'n'Roll na czele z Bogdanem Zasępą. Ale nie wiem czy wszyscy mieli już okazję poznać Rafała - pracownika, który zasilił szeregi sklepu kilka miesięcy temu. Rafał zawsze chętnie służy pomocą w sprawach muzycznych, ale nie tylko teoria jest jego mocną stroną. Kilka łapówek, wiele śledczych godzin i okazuje się, że Rafała oglądać można na scenie ;)
Przed Wami zespół NOISE DICKS.
Nie powiem, żeby zdobywanie informacji o tej grupie należało do najłatwiejszych, ale czego nie robi się dla pasjonatów dobrej mocnej muzyki :)
Z oficjalnego źródła dowiedzieć możemy się, że chłopaki mają na swoim koncie zagranych prawie sto koncertów i dwie płyty demo "Worms" i "Protest".
Mniej oficjalnie udaje mi się dowiedzieć o zakończonych właśnie pracach nad najnowszą epką pod tytułem ”Relikt”.
Nagranie miało miejsce w kłobuckim Studiu H.O.M natomiast miksem i masteringiem zajmie się Kris z Haunted House Studio. Na premierę płyty "Relikt" przyjdzie Nam pewnie jeszcze trochę poczekać, ale nie marnując czasu zerknijmy na dotychczasowy dorobek zespołu. Posłuchajcie jak brzmi kawałek "Mroczne Miasto" Noise Dicks który odsłuchać można dzięki MySpace. Chcecie zobaczyć jak wyglądają koncerty chłopaków? Proszę bardzo:
Zespół Noise Dicks na swoim oficjalnym fanpage pisze, że "Zależy nam na tym, żeby słuchacze naszej muzyki mogli nie tylko
usłyszeć potężną dawkę ciężkiej i dynamicznej muzyki , ale także by się
stali bardziej wrażliwi na to, co się wokół nich dzieje i przebudzili
się ze snu jakim jest otaczająca nas rzeczywistość".
A najlepszą rekomendacją tych słów niech będzie kawałek "Przebudzenie" z płyty Protest Przebudzenie
Nie pozostaje mi nic innego jak tylko życzyć zespołowi Noise Dicks dalszych sukcesów i z niecierpliwością czekać na nadchodzący krążek.
"Być nikim, ale sobą, w świecie, który robi wszystko, co w jego
mocy, dniami i nocami, by zrobić z ciebie przeciętniaka, oznacza
walkę w najcięższej bitwie w jakiej dane było walczyć ludzkości
i która nigdy się nie skończy. "
Edward Estlin Cummings
Dziś wpis, który zapowiadałam kilka dni temu - zobaczymy co w minionym już roku działo się u naszych muzycznych przyjaciół.
Przez kilka ostatnich lat byłam obecna na rynku muzycznym nie tylko jako jego obserwator, ale i czynny uczestnik. Dzięki czemu mogłam z bliska przyjrzeć się poczynaniom moich kolegów z muzycznego światka ;)
Zobaczmy zatem co działo się w 2013 roku.
Zaczynamy od zespołu, który bliski mojemu sercu będzie zawsze - Zegarmistrz Czasu.
To zespół z którym miałam przyjemność współpracować jako manager.
Zegarmistrz Czasu znany był między innymi z niebanalnego folk rockowego brzmienia. Piszę w czasie przeszłym ponieważ w lutym 2013 roku zespół zawiesił swoją działalność. W chwili obecnej wiemy już że zespołowi nie udało się wznowić swej działalności i muzycy rozstali się ostatecznie.
Jednak jako, że muzyka nadal gra w sercach i duszach byłych już członków Zegarmistrza Czasu możecie usłyszeć ich w innych projektach muzycznych. Maciej Malinowski, czyli lider i gitarzysta solowy Zegarmistrza Czasu, a prywatnie mój mąż ;) jak już wiecie pracuje nad płytą "Roots and Dust". Jeżeli chcecie zobaczyć jak wygląda praca nad płytą odsyłam do filmiku Making of . Mogę również zdradzić, że część utworów z płyty będziecie mogli usłyszeć na żywo. Specjalnie na potrzeby projektu Macieja Malinowskiego skompletowany zostanie skład zespołu, którego nazwy na razie nie zdradzę ;) ale macie moje słowo, że będzie się działo:)
Gitarzysta rytmiczny Zegarmistrza Czasu Michał Żurek oraz perkusista Jacob Kujawski założyli zespół Eternal Spiritis. Chcecie posłuchać jak brzmi ta kapela? Zapraszam do odsłuchania kawałka "Naturalnie" .
Wokalistka Zegarmistrza Czasu Marta Owczarek udziela się między innymi w projekcie Big Band Radomsko, z którym nagrała kawałek dedykowany Michałowi Urbaniakowi "Mr Magic"
Wszystkim byłym członkom tej niezapomnianej kapeli Zegarmistrz Czasu życzę dalszych muzycznych sukcesów.
Przechodzimy do kolejnej ekipy.
Co w poprzednim roku porabiali ludzie z Fabryki Kości?
Panowie Fabrykanci uraczyli nasze zmysły świetną muzyką, którą zarejestrowali na debiutanckiej epce "Zielona Wyspa".
Uruchomili również swoją oficjalną stronę internetową Fabryka Kości na której znaleźć możecie wszystkie informacje o poczynaniach tej załogi. 12 grudnia Fabryka Kości wystąpiła na eliminacjach do Międzynarodowego Festiwalu Rock Nocą - trzymamy kciuki za dobre wyniki i czekamy na dalsze sukcesy tego zespołu, który pod wodzą Pawła Mielczarka rozwija się z miesiąca na miesiąc.
A skoro jesteśmy przy stajni Paweł Mielczarek to zerknijmy do naszych świeżynek z zespołu Eskalacja. Chłopaki ciężko pracują nad materiałem na debiutancki krążek i mam nadzieję, że już niedługo płytka ta zostanie wydana i trafi w nasze ręce :)
W ubiegłym roku Eskalacja podjęła również współpracę z Redakcją TVN. Fragmenty utworów Eskalacji zostały wykorzystane do reklam programu "Na Osi", który oglądać można na antenie TVN TURBO. Zajawka programu "Na Osi"
A jeśli chcecie być na bieżąco w świecie Eskalacji zapraszam na ich uruchomioną niedawno stronę internetową Eskalacja.
Pędzimy dalej i trafiamy na Panów z Chaos Engine Research, którzy 6 grudnia obchodzili swoje szóste urodziny :)
Ta ekipa zakończyła już pracę nad debiutancką płytą nagrywaną w Perlaza studio w Opalenicy pod Poznaniem. Za mastering odpowiedzialne jest duńskie Tue Madsen ANTFARM Studio. Aktualnie trwają rozmowy z wydawcą. Zespół Chaos Engine Research na swoim facebookowym profilu zamieścił okładkę nadchodzącej płyty. Zobaczcie jak to cudo wygląda:
Oprócz pracy nad materiałem na płytę Panowie raczyli swych fanów wieloma koncertami, na których pojawiali się goście m.in. Justyna Krysiak, wokalistka Veny Valley. W ubiegłym roku zakończyły się również prace zespołu Chaos Engine Research nad teledyskiem do kawałka "Critical Mass" - czekamy niecierpliwie :)
Kolejny zespół do którego zajrzymy to UDS ( Underdamped System). O tym składzie chyba nigdy nie pisałam, ale naprawie ten błąd jak najszybciej. Powiem tylko, że ten zespół też do łagodnych nie należy ;) Oczywiście mam na myśli styl muzyczny, w którym się realizują. Zresztą zanim napisze co porabiali w 2013 roku posłuchajcie co tworzą UDS.
Chłopaków w ubiegłym roku podziwiać mogliśmy na koncertach w wielu miastach naszego kraju. Wzięli oni udział między innymi w cyklicznej imprezie LIQUID METAL FEST organizowanej przez Chaos Engine Research. Mieli również przyjemność występować u boku takich sław jak KAT & Roman Kostrzewski, czy Sceptic. Podobno nagrywają również materiał na płytkę, więc będę się im przyglądała ;)
Niestety nie jestem w stanie napisać o wszystkich zespołach które szalały na naszym muzycznym podwórku, ale na pewno będzie jeszcze okazja powspominać stare dobre czasy roku 2013.
Pozdrawiam gorąco wszystkich muzyków i życzę dalszych sukcesów :)
Witajcie w 2014 roku :)
Sylwester w pracy w sumie nie był taki zły - nie licząc kolesie, który przyszedł na stację cały zakrwawiony. Twierdził, że ktoś go siekierą zaatakował. Widoki niezapomniane, ale na szczęście to już za mną. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że dzisiejsza nocka będzie spokojniejsza :)
Wiem, że pewnie ciężko Wam się ogarnąć po wczorajszym szaleństwie, dlatego na dziś przygotowałam coś spokojniejszego i idealnego na takie ciężkie popołudnia ;)
Zespół nazywa się STATE URGE i pochodzi z Gdyni.
Muzykę którą tworzą określili autorskim zwrotem - white rock, bo stawiają przede wszystkim na bardzo niepretensjonalny i szczery przekaz.
W 2011 roku Panowie własnymi siłami wydali demo "Underground Heart" którym zaistnieli między innymi w Programie Trzecim Polskiego Radia. Ciekawostką jest fakt, że płyta ta składa się prawie w całości z improwizacji do których chłopaki dołożyli wokal i pozostałe efekty.
Kolejna epka pojawiła się rok później. "What Comes Next?" bo taki nosiła tytuł została bardzo dobrze przyjęta przez krytyków i recenzentów. Zobaczcie jak chłopaki pracują nad tym materiałem i posłuchajcie efektu finalnego:
Na przełomie lat 2012/2013 zespołowi State Urge udaje się nawiązać współpracę z wytwórnią Lynx Music i rozpocząć pracę nad pierwszym krążkiem. Płytę nazwali "White Rock Experience", a promowali ją tym krótkim filmikiem.
Jak już pewnie zauważyliście zespół jest z tych niebanalnych i lubiących zaskakiwać. Wszystkich, którzy lubią niekonwencjonalne rozwiązania zapraszam na koncerty zespołu State Urge. Występy te to nie tylko niezapomniane wrażenia słuchowe, ale również wizualne, które przenoszą słuchaczy na niezbadane dotychczas muzyczne lądy.
Jeżeli chcielibyście dowiedzieć się więcej o tym zespole zapraszam na ich oficjalną stronę internetową State Urge
A na koniec proponuję utwór, który mnie wręcz zahipnotyzował: "Illusion"
Odpoczywajcie i nabierajcie sił, bo nowy rok czas zacząć :)