Udało mi się znaleźć chwilkę czasu między pracą, a domowym remontem więc postanowiłam coś Wam zaprezentować. Wczoraj przed pracą wpadł mi w ucho pewien utwór i oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie przekopała czeluści internetu w poszukiwaniu sprawcy tych genialnych dźwięków. Poszukiwania okazały się owocne, więc mogę Wam ten geniusz zaprezentować. Zespół nazywa się Junius a utwór to "All Shall Float" https://www.youtube.com/watch?v=htnghyjrl70
To jest właśnie jeden z tych kawałków których chętnie słuchałabym siedząc na totalnym odludziu i patrząc w dal. Przy takiej muzyce świat nie ma granic, człowiek po prostu odpływa ...
Przyjrzałam się bliżej samemu zespołowi, przeczytałam kilka wywiadów z nimi i coraz bardziej mi się podobają :) Aha kilka słów wyjaśnienia - mam takie "halo" że zawsze sprawdzam teksty i historię samego zespołu zanim zacznę się zachwycać ich muzyką. Staram się być jak najbardziej świadomym słuchaczem, bo czasem można się nieźle przejechać.
Ale wracając do zespołu Junius posłuchajcie kolejnej odsłony, która mnie jak najbardziej przekonuje; utwór "Forgiving the Cleansing Meteor" https://www.youtube.com/watch?v=hv4WudngDvY
A to akurat był utwór z najnowszej EPki zespołu pod tytułem Days of The Fallen Sun. Album ten miał swoją premierę w tym roku, a recenzenci od razu uznali go za rewelacyjną odsłonę tego niełatwego gatunku.
Niestety nie mogę Wam tu zaprezentować wszystkich fantastycznych utworów zespołu Junius, ale mam nadzieję, że sami sięgniecie po ich piosenki.
Ja zmykam wyczarować coś smacznego na śniadanio obiado kolację, bo niedawno wstałam po nocnej zmianie w pracy, więc dla mnie dzień dopiero się zaczyna ;)
Przyznać się kto wymyślił poniedziałek i w jakim celu?
Dzień zaczął się o 4:40, czyli od razu dramat ... potem 6:30 przyjęłam w pracy dostawę, która okazała się stanowczo za ciężka. Jak już myślałam że najgorsze mam za sobą przyjechała kolejna dostawa. Tym sposobem nawet nie wiem kiedy minęło mi to osiem godzin.
Jeśli myślicie, że teraz sobie odpocznę to się grubo mylicie :P Chociaż przyznaję, że mam jeszcze dwie godzinki "przymusowego" przestoju, ale w domku remont łazienki, więc jest co robić ;)
Postanowiłam jednak znaleźć motywację do dalszej pracy dzisiejszego dnia i wpadłam na genialny pomysł; oczywiście muzyczny :) Skoro mam się jeszcze dziś wieczorem napracować to tylko pod warunkiem, że naładuję się muzyką moich ulubionych zespołów.
Zacznijmy może od naszego polskiego akcentu. Kiedyś wspominałam Wam, że Pan Piotr Rogucki, lider mojego ulubionego polskiego zespołu Coma nagrywa wspólny utwór z zespołem Within Temptation. I chociaż jakoś dotychczas nie było okazji, żeby Wam ten kawałek zaprezentować to nie znaczy że zapomniałam ;) Z prawdziwą przyjemnością prezentuje owoc tej współpracy w postaci utworu: "WholeWorld is Watching" https://www.youtube.com/watch?v=mf97F-SpBQU
Nie byłabym jednak w pełni szczera z Wami, gdybym nie dodała pewnego komentarza do tego projektu. Z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa stwierdzam, że uwielbiam ten kawałek, ale bez teledysku. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam obraz dodany do tego utworu to nie mogłam zrozumieć dlaczego wszystko jest tak nierzeczywiste, a momentami wręcz banalne skoro sama historia opowiadana w tle jest mocna w przekazie. No cóż ktoś pewnie miał na to jakiś tam pomysł, ale umówmy się że wolę Roguca słuchać niż oglądać; przynajmniej w tym wydaniu ;)
Lekko podładowałam swoje baterie, ale czas na moich niekwestionowanych muzycznych faworytów czyli zespół Linkin Park.
Nie wiem jak Wy ale ja czekam na premierę ich najnowszego krążka z wielką niecierpliwością, choć to jeszcze ponad miesiąc, bo oficjalna premiera ma się odbyć 17 czerwca. Na szczęście Panowie nie pozostawili swoich fanów w totalnej niepewności tego co ma nadejść i na światło dzienne wypuścili dwa utwory, które pozwolę sobie dzisiaj zaprezentować.
Płyta "The Hunting Party" zapowiada się o tyle ciekawie, że chłopaki pierwszy raz nagrywają w innym studiu i to nie korzystając z pomocy producentów. Postanowili też zrezygnować z pracy z komputerem i postawić na miksy i żywe eksperymenty. Co im z tego wyszło?
Posłuchajmy pierwszego utworu promującego szósty studyjny album Linkink Park "Guilty All The Same" https://www.youtube.com/watch?v=cEaEdLQbAFM
Tak tak wiem.... wielu z Was powie, że to już nie jest to brzmienie co kiedyś. Ale ja chyba rozumiem chłopaków i popieram w 100%. Ile można robić to samo ... kiedyś trzeba postawić wszystko na jedną kartę. I chyba to właśnie teraz robi Linkin Park. Wstęp do prezentowanego powyżej utworu jest długi i nie do końca mogłam zrozumieć dlaczego, potem pierwsza zwrotka śpiewana przez Chestera też nie do końca mnie przekonywała, ale kiedy usłyszałam solówkę gitarową i przejście na rap Mike'a to wszystko zaczęło do siebie pasować. I właśnie za to ich cenię, oni od początku do końca doskonale wiedzą, jaki efekt chcą osiągnąć.
Posłuchajmy zatem drugiej propozycji z nieopublikowanego jeszcze krążka " The Hunting Party". Pod numerem siódmym na płycie usłyszeć będziemy mogli kawałek "Until It's Gone", a już teraz obejrzeć możemy teledysk tekstowy. https://www.youtube.com/watch?v=Nym1P-BO_ws
Cóż mogę napisać - zapowiada się niezła różnorodność. I mam wrażenie, że krążek ten przynajmniej w pewnym stopniu zamknie usta wszystkim malkontentom, którzy dotychczas zarzucali zespołowi "granie na jedno kopyto".
Bez względu na to co inni myślą o tej muzyce, ja czekam na ten krążek z niecierpliwością. A wszystkim, którzy będą się bawili na koncercie Linkin Park 5 czerwca na wrocławskim stadionie szczerze zazdroszczę :)
Mam nadzieję, że Wasze akumulatory też się podładowały :) Ja czuje przypływ mocy mimo ogólnej niemocy :P
Miłego wieczoru ...
Weekend czas zacząć :)
Mój pierwszy wolny weekend od .... nie pamiętam kiedy, więc zamierzam go dobrze spożytkować. Jak już pewnie zauważyliście nie należę do ludzi, którzy są w stanie usiedzieć w miejscu dłużej niż jest to konieczne dlatego moje wolne dni postaram się spędzić aktywnie. Mam już na to swoje plany, ale narazie nie będę się Wam nimi chwaliła - na wszystko przyjdzie czas :)
Póki co mam dla Was niespodziankę. Jak zapewne pamiętacie gram na basie i okazuje się nawet że coś mi z tego wychodzi. Oficjalnie zapraszam Was na premierę utworu "La Chupacabra" autorstwa mojego męża Macieja Malinowskiego. Gościnnie w utworze tym wystąpili Panowie z hip-hopowego składu NML (Nie Ma Lekko), a basowe partie są mojego wykonania. Mam nadzieję, że Wam się spodoba takie gatunkowe połączenie. Ja jestem dumna z efektów ciężkiej pracy całej załogi pracującej przy tym projekcie, chociaż oczywiście największe brawa należą się Maćkowi, który jest sprawcą tego naszego muzycznego cudu :) https://www.youtube.com/watch?v=7QfnHkGZwuE
Dość może już tych przechwałek :) Pozostając w mocnych klimatach mam dziś dla Was moje najnowsze muzyczne odkrycie mianowicie zespół Insomnium. Nie wiem dlaczego, ale ostatnio jakoś przekonują mnie fińscy wykonawcy, zwłaszcza Ci, którzy grają nietypową, niestandardową muzykę. I właśnie tak jest w przypadku zespołu Insomnium, którego muzyka jest połączeniem melodyjnego skandynawskiego death metalu z tradycyjnymi fińskimi dźwiękami.
Posłuchajcie jak to brzmi, bo pewnie już nie możecie się doczekać tego muzycznego doznania :) Na dobry początek odsłuchajmy zatem utwór "While We Sleep" https://www.youtube.com/watch?v=vBZ5SLJmfdw
No musicie przyznać, że ten kawałek doładowuje energetycznie, zwłaszcza kiedy odsłuchujemy go w odpowiedniej głośności ;) (uwaga na sąsiadów :P )
Wracając do samego zespołu to ich historia miała swój początek w 1997 roku, kiedy to grupa młodych chłopaków postanowiła założyć metalowy zespół. Na szczęście dla słuchaczy chłopaki nie poszli na łatwiznę i nie poprzestali na odgrywaniu mocnych gitarowych riffów. Postanowili podnieść sobie poprzeczkę wyżej i sięgnąć do regionalnych dźwięków.
Jedynie nieliczni wybrańcy mieli już okazję odsłuchać najnowszej płyty zespołu pod tytułem "Shadows Of The Dying Sun", a już można znaleźć jej całkiem pochlebne recenzje. Płyta ta zawiera dziesięć premierowych utworów w tym prezentowany powyżej "While We Sleep". Pozwólcie jednak, że zaprezentuje Wam utwór, który spowodował że totalnie odpłynęłam ... wsłuchajcie się w to dzieło muzyczne. Kawałek "Revelation" https://www.youtube.com/watch?v=bdB-8JlMgN8
Zwolnienia w tym utworze powodują, że świat wokół przestaje istnieć. Nic tylko pakować tyłek w jakiś środek lokomocji i zasuwać na najbliższy koncert Insomnium. Zostawiam Was z tymi niesamowitymi dźwiękami i zmykam na długi spacerek. Czas zregenerować siły po naprawdę ciężkim tygodniu. Od poniedziałku znów czeka mnie poranne wstawanie, więc życzę spokojnego weekendu. Bawcie się dobrze gdziekolwiek spędzicie najbliższe dni i pamiętajcie, że relaks należy się nawet największym pracoholikom :)
Podobno muzyka łączy ludzi i dziś dostaliśmy tego najlepszy przykład. Do redakcji wpłynęła wiadomość z Rosji :) Okazało się że portal Sober Rock Canal dociera ponad granice naszego kraju. Jeżeli macie ochotę na poznanie naprawdę sympatycznego zespołu N.Tesla pochodzącego z Rosji zapraszam na nasz facebookowy profil https://www.facebook.com/SoberRockCanal. Ja natomiast chciałam Was dziś zabrać do Finlandii, bo właśnie stamtąd pochodzi zespół Nightwish. Grupa ta gra szeroko pojętą muzykę heavymetalową, ale od razu napiszę Wam kogo usłyszeć można było na wokalu i jeśli choć trochę interesujecie się mocną muzyką to wszystko stanie się jasne. Wokalistką tego zespołu w latach 2007-2012 była Anette Olzon. Jej mocny operowy wokal tworzył niepowtarzalny klimat, dzięki któremu Nightwish wyróżniał się na tle innych heavymetalowych ekip. Niestety drogi zespołu i Anette Olzon rozeszły się 1 października 2012 roku a jej miejsce zajęła Pani Floor Jansen.
Zróbmy sobie przerwę w tej teorii i posłuchajmy na dobry początek koncertową wersję utworu "Song Of Myself" https://www.youtube.com/watch?v=lQu5QjidHWg
Ja jak tego słucham to mam ciary na plecach, niesamowitą głębię ma w sobie ta muzyka.
Mieliśmy przyjemność gościć zespół Nightwish w Polsce czterokrotnie, ostatnio 2 czerwca 2012 roku. Wtedy to grupa zagrała podczas Warsaw Student Festival na Warszawskich Ursynaliach. Koncert był częścią trasy koncertowej Imaginaerum World Tour, promującej album Imaginaerum.
I właśnie z tego albumu posłuchamy teraz utworu Storytime. https://www.youtube.com/watch?v=5g8ykQLYnX0
Mamy dziś piękną wiosenną pogodę więc nie będę Was karmiła długimi notatkami na temat zespołu. Poza tym zbieram się na próbę mojego zespołu, więc muszę już zmykać. Jak widzicie po częstotliwości wpisów coraz trudniej znaleźć mi choć chwilkę wolnego czasu. Na pewno Was nie zostawię bez muzycznych informacji, ale jeśli tęsknicie za codziennymi dawkami muzycznych informacji zapraszam na facebookowy profil Sober Rock Canal o którym wspominałam już na wstępie.
Na zakończenie utwór w którym na wokalu usłyszycie Anette Olzon: "I want my tears back" https://www.youtube.com/watch?v=oRwA4iCgF9c
Jedyne co dziś przychodzi mi do głowy to pytanie - jak to jest, że Ci co najmniej wiedzą mają najwięcej do powiedzenia?
Chyba zacznę wierzyć w to, że ludzie są z gruntu źli, a jedynie czasem mają przebłyski dobroci.
Nie wiem, czy cokolwiek jest w stanie poprawić mi humor, ale nie mam zamiaru was zarażać swoimi smutkami. Raczej spróbuję Was troszkę rozruszać, w końcu jakby na to nie patrzeć to mamy wiosnę.
Już 10 maja szykuje się niezła impreza na której nie może Was zabraknąć.
Główną gwiazdą imprezy będzie zespół Virgin Snatch, który promuje album "We Serve No One". To piąty album w dorobku tej krakowskiej grupy, który na rynku ukazał się 5 marca bieżącego roku. Recenzenci bardzo pozytywnie wypowiadają się o tym krążku nazywając go wręcz najlepszą płytę w dorobku VS. Oczywiście wielka zasługa w tym Łukasza Zielińskiego, czyli wokalisty zespołu, który nie tylko nieźle śpiewa, ale też growluje. Trzynaście lat na rynku zobowiązuje, więc zapowiada się naprawdę niezły koncert.
Już nie mogę się doczekać, jak posłucham utworów z tej płyty na żywo.
Ale zanim staniemy pod sceną częstochowskiego klubu Teatr From Poland posłuchajmy jednego z utworów które na pewno znajdują się na sobotniej set liście zespołu Virgin Snatch. Utwór pod tytułem: "Devil’s Ride" https://www.youtube.com/watch?v=ocJAFDegEeM
Żeby jednak rozgrzać publiczność przed tą niekwestionowaną wisienką na torcie na scenie zobaczymy jeszcze dwie częstochowskie formacje.
Zacznijmy może od zespołu naszego dobrego kolegi Rafała czyli grupy Noise Dicks. Co wiemy o tych Panach? Cóż "grzeczni" to oni raczej nie są, a przynajmniej nie liczyłabym na romantyczne ballady w ich wykonaniu. Tu na pewno będzie głośno i mocno, więc tak jak lubimy :) Zespół ma na swoim koncie prawie sto zagranych koncertów, dwie płyty demo "Worms" i "Protest". A grali m.in. u boku Toxic Bonkers, Acid Drinkers, Virgin Snatch, Vader, Frontside. Posłuchajmy zatem jak grają: https://www.youtube.com/watch?v=QaNZoEtN5BE No i na deser zostawiłam sobie zespół, który bardzo pozytywnie kojarzy mi się z poprzednich ich występów. Zespół nazywa się Underdamped System (UDS) i gra muzykę progmetalową. Zresztą co ja Wam będę o nich opowiadać; posłuchajmy tego co serwują: https://www.youtube.com/watch?v=u9hfAACZq04
Meldujcie się tłumnie pod sceną i pokażcie na co Was stać.
Dziś zacznę od podziękowań dla wszystkich, którzy mimo mojej dłuższej nieobecności na blogu nadal tu zaglądają. Dziękuję Wam za maile z sugestiami, podpowiedziami i miłymi słowami. A skoro są ludzie, którzy czytają to nie pozostaje mi nic innego jak pisać, mimo totalnego zmęczenia, które mi ostatnio ciągle towarzyszy.
Jutro przede mną kolejny sprawdzian z życia, więc pozwólcie, że popłyniemy z prądem i niech poniesie nas południowy blues rock w wykonaniu Brytyjczyków ;)
Zespół zowie się The Temperance Movement, a brzmi dokładnie tak: https://www.youtube.com/watch?v=ZtAZTgaog9o
Chłopaki założyli ten skład w 2011 roku i już po dwóch latach udało im się wydać płytę, która nie mogła umknąć mojej uwadze. Muzyka, którą znajdziemy na tej płycie działa trochę jak terapia u psychologa. Nie do końca rozumiem dlaczego, ale każdy dźwięk trafia prosto w serce i sprawia, że chce się ich słuchać znów i znów...
A co o tej płycie mówi wokalista?
"The Temperance Movement’ to opowieść o przyjaźni, dobrych wspomnieniach i odkupieniu, zagubieniu i odnajdywaniu nowej drogi".
Nie mogę się nie zgodzić z jego słowami, zwłaszcza kiedy odsłuchuje kawałek: "Lovers and Fighters" https://www.youtube.com/watch?v=BYaR3YTOqd0
I odpłynęłam totalnie z tą muzyką.
Trochę przekornie napisałam na wstępie, że proponuję muzykę "południa" graną przez Brytyjczyków, ale to jest jeden z ich największych atutów. Mogliby iść na "łatwiznę" i tak jak większość zespołów z Wielkiej Brytanii zająć się graniem indie, naśladując "wielkich". Oni jednak trochę na przekór własnej nazwie postanowili iść na całość i spróbować czegoś innego. A wyszło im to genialnie.
W ramach nastawiania się pozytywnie do jutrzejszych wydarzeń zostawiam Was z kawałkiem, który powinno się słuchać siedząc w pędzącym donikąd samochodzie ;) "Be Lucky" https://www.youtube.com/watch?v=9THdF-TPOMw
Mam nadzieje, że podróż na południe zrelaksowała Was i dodała sił na cały nadchodzący tydzień.
Trzymajcie się cieplutko :)
Cały dzień boli mnie głowa i naprawdę mam już dość. Jakoś musiałam przeżyć osiem godzin w pracy, więc załóżmy, że teraz będzie już lepiej :)
Szczerze pisząc myślałam, że nie dam rady dzisiaj zrobić wpisu, ale okazuje się, że dosłownie muszę. Muszę, bo nasz znajomy podesłał namiary na zespół, który mnie zauroczył swoją muzyką. A jeśli coś mnie zachwyca koniecznie muszę się tym z Wami podzielić.
Co powiecie na południowoafrykański zespół grający rock alternatywny?
Dziś słyszałam ich muzykę po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni, więc pozwólcie, że przedstawię zespół KONGOS.
Kongos tworzą czterej bracia Dylan, Daniel, Jesse, Johnny synowie artysty Johna Kongosa, mającego na koncie miliony sprzedanych płyt i niezliczoną ilość hitów. A jak brzmi ta muzykalna rodzinka? https://www.youtube.com/watch?v=l1mMPpFHr9I
No i co Wy na to?
Kurde takich ludzi mi w Polsce brakuje. Bawią się świetnie, cieszą się muzyką, nie znają żadnych ograniczeń i są genialni.
A zauważyliście w jak delikatny i nienachalny sposób chłopaki przemycają do swojej rockowej muzyki afrykańskie instrumentarium?
Zwróćcie uwagę jak pracują bębny w tym utworze https://www.youtube.com/watch?v=zWqh6BOgOaY
Wyobraźcie sobie, że chłopaki wydali swoją drugą płytę w 2012 roku, a dopiero teraz czyli dwa lata później, Europa gotowa jest na ich muzykę.
Nikt nie zapowiadał im spektakularnego sukcesu, a mimo to wydali jedną z najciekawszych płyt indie-rockowych ostatnich lat. A utwór "Come With Me Now" został wykorzystany w trailerze do francuskiego filmu "Holy Motors".
Skoro całe Stany Zjednoczone zachwycają się tym utworem, a usłyszeć go można w większości tamtejszych rozgłośni radiowych to i my skorzystajmy z okazji i posłuchajmy utworu "Come With Me Now" https://www.youtube.com/watch?v=hCfqclskzic
No i na zakończenie zrobiło się jakoś tak południowo ;)
Chyba już dłużej nie muszę Was przekonywać do kupienia albumu zespołu Kongos, a przynajmniej do "przyjrzenia się" im bliżej.
Na tym kończę dzisiejszy wpis i chyba padnę sobie na twarz ;)
Trzymajcie się ciepło :)